Pozew został złożony w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla
Południowego Okręgu Nowego Jorku i opisuje działania Perplexity AI jako
bezprawne kopiowanie, dystrybucję i wyświetlanie milionów artykułów The New York
Times bez udzielonej zgody i licencji, co miało służyć treningowi i funkcjonowaniu
narzędzi AI. Na tym tle wydawca wskazuje, że algorytmy Perplexity nie tylko
reprodukowały treści chronione prawem autorskim, ale też generowały je w sposób,
który mógł wyglądać jak oryginalne materiały NYT i były prezentowane użytkownikom
obok jego znaku towarowego, co – według NYT – stanowiło fałszywe oznaczenie
pochodzenia oraz potencjalną konfuzję co do źródła informacji.
Dodatkowo w pozwie wskazano, że Perplexity miała nie tylko ignorować ostrzeżenia i
prośby o zaprzestanie stosowania treści NYT, lecz także tworzyć błędne lub
wymyślone odpowiedzi (tzw. „halucynacje”), które zyskiwały wiarygodność właśnie
dzięki powiązaniu z rozpoznawalnym znakiem The New York Times. Takie
połączenie treści i znaku, zdaniem powoda, godzi w reputację marki i może
wprowadzać użytkowników w błąd co do tego, że prezentowane odpowiedzi są
zatwierdzone lub sponsorowane przez gazetę.
Choć główny ciężar sprawy dotyczy naruszenia praw autorskich, to istotny fragment
pozwu odnosi się właśnie do działań naruszających prawa do znaku towarowego The
New York Times zgodnie z amerykańską ustawą o znakach towarowych (Lanham
Act). W praktyce prawniczej chodzi tu o sytuacje, w których użytkowanie znaku lub
prezentacji treści może sugerować konsumentom, że produkt lub usługa AI jest
oficjalnie związana z marką The New York Times, co – jeśli potwierdzone w sądzie –
może skutkować nakazami zaprzestania używania znaku, odszkodowaniami i innymi
środkami zabezpieczającymi.
Warto zauważyć, że takie roszczenia sięgają dalej niż klasyczne spory o opisane
naruszenia praw autorskich, ponieważ pokazują, jak ochrona znaku towarowego
może funkcjonować w nowym kontekście usług cyfrowych i generatywnej AI, które w
świetle prawa nierzadko nie mieszczą się w tradycyjnych ramach „towaru” czy
„usługi” oferowanej konsumentowi.
Sprawa The New York Times kontra Perplexity AI nie jest odosobniona. W ostatnich
tygodniach podobne pozwy, wobec tego samego startupu złożyły m.in. Chicago
Tribune i inne media, zarzucając firmie nieautoryzowane wykorzystywanie oraz
reprodukcje treści w odpowiedziach generowanych przez AI, często w sposób
zbliżony do oryginalnego tekstu lub materiałów audiowizualnych.
To wszystko wpisuje się w rosnący konflikt między tradycyjnymi wydawcami a
podmiotami technologicznymi o to, kto i na jakich zasadach może korzystać z
dorobku intelektualnego w kontekście generatywnej sztucznej inteligencji. Wydawcy
coraz częściej argumentują, że bez odpowiednich licencji i zabezpieczeń takie
modele naruszają nie tylko prawa autorskie, ale też godzą w reputację i
wiarygodność ich marek.
Z perspektywy praktyki prawa własności intelektualnej spór ten pokazuje, że ochrona
znaku towarowego nie ogranicza się już tylko do tradycyjnych produktów i usług
materialnych, ale wchodzi w obszar usług cyfrowych i kontekstów, które do niedawna
nie były przedmiotem tego rodzaju sporów. Rozstrzygnięcia w tej sprawie mogą mieć
daleko idące konsekwencje dla strategii ochrony marki, szczególnie dla podmiotów,
które muszą monitorować użycie swoich znaków również w środowiskach AI i
narzędziach generujących treści.
Wypełnij formularz, a my odezwiemy się do Ciebie w ciągu najbliższych 1-2 dni roboczych ze wstępną wyceną.