®

Mała marka kontra Brad Pitt – nietypowy spór o znak

Mała marka kontra Brad Pitt – nietypowy spór o znak

Na pierwszy rzut oka spór o znak towarowy między małym przedsiębiorcą a marką kosmetyczną związaną z celebrytą może brzmieć jak sensacyjny tytuł plotkarskiego portalu, ale pod spodem kryje się interesujący przykład współczesnych konfliktów o ochronę znaków towarowych. W styczniu 2026 roku świat prawniczy obiegła informacja o pozwie, jaki właściciel niezależnej marki kosmetycznej złożył przeciwko linii pielęgnacyjnej promowanej przez Brada Pitta. Strona powodowa twierdzi, że działania celebryty i spółki zarządzającej jego kosmetycznym przedsięwzięciem naruszają prawa do znaku towarowego i godzą w renomę jej marki, a sprawa jest postrzegana jako sygnał szerszych obaw branży o to, jak duże marki i twarze medialne mogą przytłaczać mniejszych właścicieli znaków.

Geneza konfliktu

Pozew został złożony w styczniu 2026 roku i dotyczy rzekomego naruszenia znaku
towarowego właściciela męskiej marki kosmetycznej oraz tzw. brand overshadowing
– czyli sytuacji, w której większa, rozpoznawalna marka przyćmiewa mniejszą, de
facto wprowadzając odbiorców w błąd co do pochodzenia produktów lub kojarząc je z
marką celebryty. Według powodów, kosmetyki sygnowane w kontekście Brada Pitta
działają w segmencie podobnym do ich produktów, a ich rozpoznawalność może
doprowadzić do sytuacji, w której konsumenci błędnie uznają, iż istnieje powiązanie
między obiema markami, mimo że jest to tylko efekt marketingowego rozmachu
celebryty.

Typowy spór czy coś więcej?

Ten typ sporu nie jest klasycznym naruszeniem samego znaku towarowego poprzez
jego kopiowanie lub użycie bez zgody. Chodzi raczej o renomę i ryzyko zacienienia
(shadowing), które w praktyce oznacza, że marka mniejszego podmiotu może zostać
zepchnięta na margines percepcji odbiorców z powodu obecności znaku lub
kampanii reklamowej o znacznie większym zasięgu. Twierdzenia te są w ścisłym
związku z instytucjami prawa znaków towarowych, które w wielu jurysdykcjach
chronią przed działaniami godzącymi w siłę odróżniającą i reputację znaku, nawet
jeśli nie doszło do literalnego naruszenia.

Aspekt prawny i instytucje

Choć szczegóły procedury na razie nie zostały szeroko opublikowane, to sprawa ta
odwołuje się do zasad prawa ochrony znaków towarowych, w szczególności do
ochrony przed działaniami, które mogą prowadzić do zacienienia znaku lub jego
renomy. W kontekście europejskim podobne kwestie rozstrzygane są przez Urząd
Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz coraz częściej przez
sądy krajowe i sądy apelacyjne w państwach członkowskich, które analizują czy silna
marka może skutecznie blokować użycie znaku lub identyfikatora graficznego przez
podmioty trzecie w sposób, który wpływa na percepcję konsumentów. W Stanach
Zjednoczonych analogiczne roszczenia opierają się na przepisach tzw. Lanham Act,
które zabraniają nie tylko naruszeń bezpośrednich, ale też działań prowadzących do
uszczerbku reputacji znaku lub jego zdolności odróżniającej.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli dwie marki nie oferują dokładnie takich
samych towarów, ich obecność na rynku i sposób, w jaki komunikują swoją
obecność, może zostać oceniony jako działanie wprowadzające w błąd lub
uszczuplające wartość jednego ze znaków. To bardzo subtelna, ale coraz częściej
podnoszona kwestia w sporach znakowych, zwłaszcza gdy do gry wchodzą globalne
kampanie marketingowe celebrytów i influencerów.

Znaczenie dla praktyki

Spór ten jest interesujący, bo pokazuje jak ewoluuje prawo znaków towarowych pod
wpływem zmian rynkowych i kulturowych. Dziś ochrona znaku to nie tylko kwestia
tego, czy ktoś skopiował logo lub nazwę, ale także jak siła marketingowa i
rozpoznawalność znaku mogą wpływać na pozycję mniejszych graczy. Gdy brand
celebryty ma ogromny zasięg, a jego kampanie docierają do milionów konsumentów,
to nawet niezamierzone skojarzenia przez odbiorców mogą stać się podstawą
roszczeń prawnych.
Dla praktyków i właścicieli znaków towarowych taka sytuacja jest lekcją, że w
strategii ochrony marki należy uwzględniać nie tylko formalne rejestracje, ale także
to, jak percepcja konsumentów może zostać kształtowana przez działania innych
podmiotów na rynku oraz jak te działania mogą wpływać na reputację znaku.

Spis treści:

To też może Cię zaciekawić:

Tesla Inc. wygrywa w sądzie. Indyjska firma musi zmienić nazwę
OpenClaw zmienia nazwę – jak OpenAI pilnuje swojego znaku
Sazerac kontra Stitches – czy dojdzie do pomyłki przy barze?

Podziel się:

Facebook
Twitter
LinkedIn

Podziel się:

Rozpocznij badanie znaku już teraz

Wypełnij formularz, a my odezwiemy się do Ciebie w ciągu najbliższych 1-2 dni roboczych ze wstępną wyceną. 

    Jaki znak mamy zbadać?


    Wybierz „znak słowny”, jeżeli chcesz zbadać oznaczenie słowne, i wpisz je w okienku poniżej. Możesz podać tylko jedno oznaczenie.
    Wybierz „znak graficzny lub słowno-graficzny”, jeżeli Twój znak ma określoną postać graficzną. W okienku poniżej wpisz elementy słowne, jeżeli takie pojawiają się na grafice, i dodaj plik zawierający grafikę znaku. Możesz przesłać tylko jeden plik o maksymalnym rozmiarze 1mb.

    Podaj szczegółowo, dla jakich towarów lub usług będzie używany Twój znak. W okienku poniżej wyszukaj odpowiedni termin, a następnie kliknij na niego, by dodać towar lub usługę do listy. Możesz dodać jednocześnie wiele towarów lub usług. Przed przejściem do następnego kroku upewnij się, że na liście znajdują się wszystkie towary lub usługi – później nie będzie można jej zmodyfikować!

    jakich produktów lub usług dotyczy rejestracja