®

NOWROCKY: Znak zgłoszony a zarejestrowany. Gdzie błądzą media?

NOWROCKY: Znak zgłoszony a zarejestrowany. Gdzie błądzą media?

Ostatnio głośno o marce NOWROCKY noszonej przez prezydenta. Logo na prezydenckich ubraniach zrobiło się viralem, a razem z viralem poszły skróty myślowe: „zastrzeżony”, „zarejestrowany”, a nawet „obrona patentowa”. Brzmi poważnie – tylko że procedura zgłoszenia znaku ma swoje etapy, a słowa mają znaczenie. Media prześcigają się w newsach, ale mylą podstawowe pojęcia prawne. Wyjaśniamy, czy znak jest już zarejestrowany i co to tak naprawdę oznacza.

Marka, która rozgrzała media i prawników

W ostatnich dniach opinia publiczna żyje tematem odzieży z logo „NOWROCKY”, w której publicznie pokazał się prezydent Karol Nawrocki. Sprawa ta wywołała lawinę komentarzy dotyczących tego, kto jest właścicielem marki, kto na niej zarabia i czy prezydent powinien promować prywatny biznes. Trudno się temu dziwić – zbieżność nazwisk nie jest tu przypadkowa. Zgłoszenia w Urzędzie Patentowym dokonała Nina Nawrocka, siostra Karola Nawrockiego, co może wskazywać na rodzinny charakter przedsięwzięcia. Mamy więc do czynienia z klasycznym przykładem budowania marki w oparciu o rozpoznawalność nazwiska, co w połączeniu z funkcją publiczną prezydenta naturalnie rodzi pytania o etykę, promocję prywatnego biznesu i transparentność.

Media słusznie węszą temat, bo styk polityki i biznesu zawsze budzi emocje. Jednak w pogoni za sensacją dotyczącą tego, „kto na tym zarabia”, redakcje potknęły się o podstawowe realia prawne. Większość portali informacyjnych, próbując prześwietlić biznesowe tło sprawy, zignorowała podstawowe rozróżnienie między zgłoszeniem znaku towarowego a jego skuteczną rejestracją. Narracja o „zastrzeżonej marce” czy „patencie na nazwę” wyprzedza fakty i wprowadza opinię publiczną w błąd. Aby rzetelnie ocenić sytuację, należy oddzielić warstwę polityczno-biznesową od twardych procedur  w sprawach własności intelektualnej.

Sprawdźmy zatem, co tak naprawdę wynika z bazy danych Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP).

Stan faktyczny: Co mówią dane?

Zaglądając do oficjalnego rejestru, widzimy, że znak słowno-graficzny „NOWROCKY” został zgłoszony do ochrony w dniu 5 listopada 2025 roku. Zgłaszającym jest osoba fizyczna – Nina Nawrocka z Gdańska. Znak obejmuje szeroki wachlarz towarów i usług, od odzieży (klasa 25) i sprzętu sportowego (klasa 28), przez żywność (klasa 30), aż po usługi siłowni (klasa 41).

Najważniejsza informacja, która umknęła wielu dziennikarzom, to status sprawy. W dokumentacji widnieje jasno: „Okres sprzeciwowy”. Koniec tego okresu wyznaczono dopiero na 23 marca 2026 roku. Co to oznacza w praktyce? Że znak nie jest jeszcze zarejestrowany, czyli nie uzyskał jeszcze prawa ochronnego. UPRP jedynie przyjął zgłoszenie i opublikował je w Biuletynie Urzędu Patentowego. Teraz trwa czas, w którym osoby trzecie mogą wnieść sprzeciw, jeśli uznają, że ten znak narusza ich prawa. Dopiero jeśli nikt nie wniesie sprzeciwu (lub zostanie on oddalony) i zgłaszająca wniesie stosowne opłaty urzędowe, znak otrzyma pełną ochronę. Do tego momentu marka NOWROCKY znajduje się w swoistym prawnym „przedsionku” i nie posiada ochrony prawnej w pełnym tego słowa znaczeniu.

Media gubią się w pojęciach: zgłoszenie to nie rejestracja

Niestety, w pogoni za sensacją, rzetelność prawna zeszła na drugi plan. Przykładowo, RMF FM w swoim materiale sugeruje stan dokonany, pisząc o tajemnicach marki i sugerując, że mamy do czynienia z gotowym bytem prawnym w pełnym tego słowa znaczeniu („znak towarowy „Nowrocky” został oficjalnie zarejestrowany”). Sugerowanie w artykule, że istnieje już monopol prawny na markę „Nowrocky”, jest nadużyciem, ponieważ na etapie zgłoszenia taki monopol jeszcze nie istnieje. Zgłoszenie to dopiero prośba o ochronę, a nie jej uzyskanie. Link do artykułu: RMF24 – Tajemnice marki Nowrocky

Równie nieprecyzyjnie do tematu podeszły inne duże redakcje, jak Onet czy Wirtualna Polska, które skupiły się na aspekcie promocyjnym, pomijając fakt, że z prawnego punktu widzenia „marka” jest w fazie embrionalnej procedury przed Urzędem. Link do artykułu: Onet – Kto zarabia na prezydenckich ubraniach? Link do artykułu: WP – Prezydent z logiem Nowrocky

Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Gazeta Wyborcza (trójmiasto.wyborcza.pl), o ile za pozytywny przejaw można uznać, że w jej  materiale zabrakło kategorycznych niezgodnych ze stanem faktycznym stwierdzeń o „zarejestrowanym znaku”. Redakcja skupiła się na własności i powiązaniach, unikając wpadki, którą zaliczyła konkurencja. Link do artykułu: Wyborcza – Kto zarabia na marce Nowrocky

"Obrona patentowa" na klasyfikację towarową?

Jeszcze dalej w kreatywności terminologicznej poszedł Kanał Zero. W materiale wideo (ok. 3:56) pada sformułowanie o „obronie patentowej” w kontekście klasyfikacji towarowej. Link do materiału: Kanał Zero – Analiza ubioru prezydenta

W tym miejscu należy stanowczo zaprotestować i rozwiać wątpliwości na tym tle. Wyjaśnijmy to raz na zawsze:

  • Z perspektywy prawa twór taki jak „obrona patentowa” nie istnieje.
  • Patent chroni wynalazki (m.in. rozwiązania techniczne).
  • Znak towarowy jako prawo ochronne chroni oznaczenia odróżniające towary lub usługi (m.in. nazwy, logotypy).

Nie można „opatentować” nazwy. Można ją jedynie zastrzec jako znak towarowy i uzyskać prawo ochronne w tym zakresie. Mówienie o patentach w kontekście marki odzieżowej to błąd, porównywalny do nazwania samochodu osobowego samolotem tylko dlatego, że oba służą do transportu. Co więcej, w minucie 3:40 materiału Kanału Zero pokazano zrzut ekranu z bazy UPRP, nie zwracając uwagi na kluczową rubrykę „Status: Okres sprzeciwowy”.

 

Nowrocky - status rejestracji znaku
Źródło: https://ewyszukiwarka.pue.uprp.gov.pl/search/pwp-details/Z.593292

 

Podobne uproszczenia powielają inne media, jak TVP Info czy Fakt, które choć cytują oświadczenia spółki, nie weryfikują ich z publicznie dostępnym rejestrem UPRP pod kątem statusu prawnego. Link do artykułu: TVP Info – Kontrowersje wokół stroju Link do artykułu: Fakt – Pytania o ubrania Nawrocky

W dobie powszechnego dostępu do informacji, weryfikacja statusu dowolnej marki trwa zaledwie kilka minut. Baza Urzędu Patentowego jest jawna i dostępna online dla każdego. Wystarczy wpisać nazwę w wyszukiwarkę, by otrzymać wszystkie niezbędne informacje. Tym bardziej dziwi fakt, że największe redakcje w Polsce powielają błędy, które można wyeliminować kilkoma kliknięciami.

Rzetelne dziennikarstwo powinno opierać się na sprawdzaniu źródeł, a nie na powielaniu skrótów myślowych. Gdy media piszą o „zarejestrowanym znaku”, a w oficjalnym rejestrze widnieje status „Okres sprzeciwowy”, mamy do czynienia z rażącym niedopełnieniem obowiązku weryfikacji faktów.

Czy nazwisko może być marką?

Abstrahując od błędów mediów, warto poruszyć wątek samej rejestracji nazwiska. Wielu komentatorów w sieci oburza się, że prezydent czy jego rodzina chcą „zmonopolizować” nazwisko. Z punktu widzenia prawa własności przemysłowej rejestracja nazwiska jako znaku towarowego jest całkowicie legalna i powszechna.

Wiele potężnych marek to nazwiska ich założycieli: Wittchen, Grycan, Koral, Ford czy Disney. Nazwisko buduje natychmiastowe skojarzenie z renomą konkretnej osoby. Prawo nie zabrania używania nazwiska jako marki, o ile posiada ono tzw. zdolność odróżniającą. Oznacza to, że nazwisko musi być na tyle charakterystyczne (lub tak intensywnie promowane), by konsument widząc je na produkcie, od razu kojarzył je z konkretnym przedsiębiorcą, a nie z dowolną osobą noszącą to nazwisko.

Nazwisko, jeśli posiada zdolność odróżniającą w obrocie gospodarczym, może stać się silnym znakiem towarowym. Urząd Patentowy nie blokuje zgłoszeń z tego powodu, że zgłoszone słowo jest nazwiskiem, o ile nie narusza to praw osób trzecich (np. praw osobistych innej znanej osoby o tym samym nazwisku) lub dobrych obyczajów. Uzyskanie prawa ochronnego na nazwisko nie daje jednak władzy absolutnej nad słowem. Przykładowo, skuteczne zarejestrowanie znaku „Kowalski” dla produkcji butów nie sprawi, że inny szewc o nazwisku Kowalski będzie musiał zamknąć zakład pod tą nazwą czy ją zmienić. Prawo przewiduje możliwość (a w niektórych przypadkach obowiązek) używania własnego nazwiska w obrocie, przy czym do oceny, czy dwóch „Kowalskich” może oferować obuwie, czy też jeden z nich musi uzupełnić swoją nazwę o dodatkowe odróżniające określenia, zawsze kluczowy jest aspekt ryzyka wprowadzenia klientów w błąd. – 

W przypadku „NOWROCKY” mamy jednak do czynienia nie z nazwiskiem, ale z tzw. znakiem fantazyjnym lub po prostu z grą słów nawiązującą do nazwiska. Dokonując publikacji informacji o zgłoszeniu, UPRP uznał, że znak kwalifikuje się do ochrony. Wydaje się, że fantazyjny sposób zapisu nie powinien utrudniać prowadzenia działalności innym osobom o nazwisku „Nawrocki”., Czy wobec tego sprzeciwów wobec zgłoszenia w ogóle nie będzie? Okaże się 23 marca. Trzeba jednak przyznać, że rozgłos, jaki towarzyszy sprawie, nie sprzyja zgłoszeniu – mogą się nim bowiem zainteresować podmioty, które wcześniej o „Nowrocky” nie słyszały, a posiadają wcześniejsze prawa do podobnych oznaczeń.

Podsumowanie

Sprawa marki „NOWROCKY” to doskonała lekcja tego, jak ważne w debacie publicznej są detale. Mamy tu do czynienia ze zgłoszeniem (a nie rejestracją ani „obroną patentową”), znakiem towarowym (a nie wynalazkiem), prawem ochronnym (a nie patentem) i standardową procedurą, która w mediach urosła do rangi tajemniczej afery. Jako odbiorcy newsów pamiętajmy: w sprawach prawnych zawsze warto sięgać do źródła, czyli w tym przypadku do danych Urzędu Patentowego, zamiast polegać na skrótach myślowych publicystów. Prawo własności intelektualnej jest precyzyjne i nie lubi drogi na skróty.

Spis treści:

Podziel się:

Facebook
Twitter
LinkedIn

Podziel się:

Rozpocznij badanie znaku już teraz

Wypełnij formularz, a my odezwiemy się do Ciebie w ciągu najbliższych 1-2 dni roboczych ze wstępną wyceną. 

    Jaki znak mamy zbadać?

    blank
    Wybierz „znak słowny”, jeżeli chcesz zbadać oznaczenie słowne, i wpisz je w okienku poniżej. Możesz podać tylko jedno oznaczenie.
    Wybierz „znak graficzny lub słowno-graficzny”, jeżeli Twój znak ma określoną postać graficzną. W okienku poniżej wpisz elementy słowne, jeżeli takie pojawiają się na grafice, i dodaj plik zawierający grafikę znaku. Możesz przesłać tylko jeden plik o maksymalnym rozmiarze 1mb.

    blank Podaj szczegółowo, dla jakich towarów lub usług będzie używany Twój znak. W okienku poniżej wyszukaj odpowiedni termin, a następnie kliknij na niego, by dodać towar lub usługę do listy. Możesz dodać jednocześnie wiele towarów lub usług. Przed przejściem do następnego kroku upewnij się, że na liście znajdują się wszystkie towary lub usługi – później nie będzie można jej zmodyfikować!

    jakich produktów lub usług dotyczy rejestracja