Louis Vuitton kontra Molly Tea: gdzie kończy się tradycyjny motyw, a zaczyna cudzy znak?

Louis Vuitton kontra Molly Tea: gdzie kończy się tradycyjny motyw, a zaczyna cudzy znak?

Czteropłatkowy kwiat jest prostym motywem występującym w sztuce, rzemiośle i ornamentyce wielu kultur. Nie oznacza to jednak, że każda jego współczesna postać może być swobodnie wykorzystywana jako logo. Przekonała się o tym chińska sieć Molly Tea. Sąd pierwszej instancji uznał, że używany przez nią symbol narusza siedem znaków Louis Vuitton, zasądził łącznie 10,3 mln juanów i nakazał opublikowanie oświadczeń korygujących na kilku popularnych platformach internetowych. Rozstrzygnięcie nie zakończyło sporu, ale ponownie uruchomiło debatę o tym, jak szeroko można chronić znak oparty na motywie znanym od stuleci.

Spis treści:

Logo widoczne na kubkach, szyldach i w aplikacji

Molly Tea jest chińską siecią specjalizującą się w napojach herbacianych, w szczególności produktach opartych na herbacie jaśminowej. Czteropłatkowy symbol stał się jednym z centralnych elementów jej identyfikacji. Pojawiał się na kubkach, szyldach lokali, materiałach promocyjnych, stronie internetowej oraz w aplikacjach.
Louis Vuitton Malletier uznał, że znak jest zbyt podobny do kwiatowych elementów tworzących słynny monogram francuskiego domu mody. Spór trafił do Sądu w Suzhou.
Według dostępnych informacji sąd pierwszej instancji stwierdził naruszenie siedmiu zarejestrowanych znaków Louis Vuitton. Zasądził 10 mln juanów odszkodowania oraz 300 tys. juanów kosztów poniesionych przez powoda w związku z dochodzeniem praw. Molly Tea ma również opublikować oświadczenia korygujące na sześciu platformach, w tym Weibo, WeChat, Xiaohongshu i Douyin.
Pełne uzasadnienie nie zostało jednak opublikowane w oficjalnym zbiorze. W internecie dostępny był jedynie fragment dokumentu odnoszący się do rozliczenia finansowego. Molly Tea zapowiedziało wniesienie środka odwoławczego, dlatego sprawy nie należy przedstawiać jako prawomocnie zakończonej.

Wcześniejsza odmowa rejestracji była wyraźnym ostrzeżeniem

Przed procesem Molly Tea próbowało uzyskać rejestrację swojego oznaczenia w klasie 43, obejmującej m.in. usługi gastronomiczne. Chińska Krajowa Administracja Własności Intelektualnej odmówiła rejestracji ze względu na wcześniejsze znaki Louis Vuitton. Wniosek o ponowne rozpatrzenie nie doprowadził do zmiany decyzji.
Odmowa rejestracji nie zawsze jest równoznaczna z zakazem używania oznaczenia. Procedura rejestrowa i proces o naruszenie mają odrębne funkcje. Taka decyzja stanowi jednak poważny sygnał, że urząd zidentyfikował konkretne wcześniejsze prawa oraz dostrzegł kolizję między oznaczeniami.
Kontynuowanie używania logo bez zmiany projektu zwiększa wtedy ryzyko prawne. W późniejszym sporze przedsiębiorcy trudniej jest argumentować, że nie wiedział o cudzych prawach albo pozostawał w uzasadnionym przekonaniu, że oznaczenie jest bezpieczne.

Nikt nie może zastrzec wszystkich czteropłatkowych kwiatów

Rejestracja graficznego znaku kwiatowego nie tworzy automatycznie wyłączności na każdy kwiat posiadający cztery płatki. Ochrona dotyczy konkretnego przedstawienia, a jej zakres zależy od charakterystycznych cech oznaczenia oraz od siły wcześniejszej marki.
Przy porównywaniu takich znaków znaczenie mogą mieć m.in. kształt i zakończenie płatków, proporcje, obramowanie, wygląd środkowej części kwiatu, sposób rozmieszczenia elementów oraz całościowe wrażenie wywoływane przez grafikę. Przeciętny odbiorca zazwyczaj nie analizuje logotypu linia po linii. Zapamiętuje uproszczony obraz i dominującą koncepcję.
Dodatkowym czynnikiem jest renoma wcześniejszych oznaczeń. W przypadku szczególnie rozpoznawalnych znaków ochrona może wykraczać poza klasyczne ryzyko pomylenia przedsiębiorstw. Właściciel renomowanego znaku może sprzeciwiać się także sytuacjom, w których późniejsza marka wykorzystuje jego atrakcyjność, prestiż i rozpoznawalność albo osłabia wyjątkowy charakter wcześniejszego symbolu.
Louis Vuitton jest kojarzone przede wszystkim z modą i dobrami luksusowymi, natomiast Molly Tea działa w gastronomii. Sama różnica branż nie rozstrzyga jednak sprawy. Marki luksusowe prowadzą dziś kawiarnie, restauracje, czasowe lokale i współprace z producentami żywności. Dla części odbiorców gastronomiczny projekt wykorzystujący podobne logo może wyglądać jak licencjonowane rozszerzenie działalności domu mody.

Argument historycznej ornamentyki

Po ogłoszeniu rozstrzygnięcia część chińskich komentatorów zaczęła zestawiać znaki Louis Vuitton z historycznymi motywami występującymi w sztuce z okresu dynastii Tang. Wskazywano ornamenty obecne na instrumentach oraz dawnych wyrobach rzemieślniczych.
Taki kontekst może być istotny dla debaty o źródłach inspiracji, ale nie prowadzi automatycznie do unieważnienia współczesnego znaku. Należy odróżnić ogólną ideę kwiatu występującego w tradycji od konkretnej kompozycji graficznej, która została zarejestrowana i przez lata była używana jako oznaczenie handlowe.
Prawo do znaku nie powinno przyznawać monopolu na całe dziedzictwo wizualne. Może jednak chronić szczególną postać tradycyjnego motywu, jeżeli w obrocie zaczęła ona wskazywać na określone przedsiębiorstwo.

Motyw kwiatowy – komentarz rzecznika

Wcześniejsza odmowa rejestracji stanowiła czytelne ostrzeżenie, że dalsze używanie logo w niezmienionej postaci może doprowadzić do sporu z Louis Vuitton. Z punktu widzenia ochrony marki bezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby przeprojektowanie symbolu jeszcze przed jego wdrożeniem na kubkach, szyldach i w aplikacji, zwłaszcza że granica między tradycyjnym motywem a chronioną kompozycją zależy od całościowego wrażenia wywoływanego przez znak.

Praktyczna lekcja przed rebrandingiem

Prosty symbol nie staje się wolny tylko dlatego, że występuje w przyrodzie albo kulturze. Serce, gwiazda, liść, korona czy kwiat mogą stanowić centralny element bardzo silnych marek.
Poszukiwanie powinno zostać przeprowadzone przed wykonaniem kubków, szyldów, opakowań i aplikacji. Koszt zmiany projektu na etapie szkicu jest znacznie niższy niż wymiana identyfikacji rozbudowanej sieci lokali.
Jeżeli urząd odmówił rejestracji z powodu wcześniejszych praw, rezygnacja ze zgłoszenia przy jednoczesnym dalszym używaniu logo nie rozwiązuje problemu. Potrzebna jest ponowna analiza kolizyjności znaku, a następnie decyzja, czy zmodyfikować oznaczenie, ograniczyć zakres działalności, czy podjąć rozmowy z właścicielem wcześniejszych praw.
Przed wyborem symbolu warto również przeprowadzić badanie znaku towarowego, obejmujące nie tylko grafiki identyczne, ale także oznaczenia podobne wizualnie lub koncepcyjnie.

Rzecznik patentowy Robert Jarzynka

Spis treści:

„Jeżeli urząd odmówił rejestracji z powodu wcześniejszych praw, rezygnacja ze zgłoszenia przy jednoczesnym dalszym używaniu logo nie rozwiązuje problemu”

To też może Cię zaciekawić:

7-Eleven kontra Nike: czy można naruszyć znak samymi kolorami?
Odważny znak towarowy: „Touch Your Boobs” w EUIPO
Spór o znak towarowy Louis Vuitton: kto wygrał?

Rozpocznij badanie znaku już teraz

W krótkich trzech krokach podaj podstawowe informacje, które pozwolą bezpłatnie zbadać Twój znak przed rejestracją.

    Jaki znak mamy zbadać?

    Podaj szczegółowo, dla jakich towarów lub usług będzie używany Twój znak. W okienku poniżej wyszukaj odpowiedni termin, a następnie kliknij na niego, by dodać towar lub usługę do listy. Możesz dodać jednocześnie wiele towarów lub usług. Przed przejściem do następnego kroku upewnij się, że na liście znajdują się wszystkie towary lub usługi – później nie będzie można jej zmodyfikować!

    jakich produktów lub usług dotyczy rejestracja